



Najpierw jest powierzchnia. Spokojna. Zamknięta.
Złoto, które nie świeci nachalnie, ale trzyma światło blisko siebie. Delikatnie. Jakby wiedziało, że to, co najważniejsze, i tak wydarzy się dopiero za chwilę. Bo są rzeczy, które nie odkrywają się od razu, ale od razu robią wrażenie. Najpierw wygrywają uwagę. A potem wgryzają się emocją.
Ta czekoladka ma piękną formę.
Złoty laminat owija smak niczym sekret. Obwoluta wprowadza w nastrój, zanim jeszcze cokolwiek zostanie odkryte. Kolor, projekt, znak marki. Wszystko jest idealnie na miejscu, ale nic nie zdradza za dużo. To nie jest opakowanie, które krzyczy. To jest opakowanie, które sugeruje. A w środku… W środku czeka coś więcej niż tylko czekolada.



Ta czekoladka nie jest jednowymiarowa. Ona pracuje warstwami.
Najpierw jest struktura. Potem miękkość. Potem głębia. A na końcu coś, czego nie da nazwać, ale trzeba zapamiętać. W jej środku pojawia się tłoczone logo producenta. Subtelne. Wpisane w formę. Nie konkurujące z niczym. A Twoja marka? Ona pojawia się na zewnątrz. Na obwolucie. Właśnie tam, gdzie zaczyna się ta piękna historia o doświadczeniu.
Czekoladki z nadzieniem z logo na owijce
To nie jest smak, który mija. To smak, który zostawia po sobie ślad.
I właśnie w tym przesunięciu, w tej sekundzie pomiędzy pierwszym odczuciem a tym, co przychodzi zaraz po nim, dzieje się cała magia.

Nadzienie pistacjowe
Jest miękkie. Ma tę charakterystyczną, szlachetną nutę, która rozwija się powoli.

Nadzienie czekoladowe
Jest głębsze, bardziej otulające, rozpuszczone w intensywności.
Nadzienie w czekoladkach niezależnie od wybranego smaku jest delikatnie alkoholizowane co pozwala uzyskać aksamitną głębie smaku, która wprowadza do kompozycji smakowych coś nieoczywistego.

Ta czekoladka nie kończy się w chwili, w której znika.
Ona zostawia po sobie coś więcej niż smak. Delikatne ciepło, które jeszcze przez moment krąży pod językiem. Wrażenie, które wraca nagle, zupełnie bez zapowiedzi. I szepcze, że już czas na kolejną. Bo są chwile, które zapisują się głębiej. I to do nich wraca się zupełnie z potrzeby. Z powodu serca. Z pamięci o smaku.

okres przydatności:
6 miesięcy

2 nadzienia
do wyboru:
pistacjowe
czekoladowe
*nadzienia w czekoladkach są delikatnie alkoholizowane

wymiar czekoladki:
34x34x15 mm

pełnokolorowy
nadruk
Cennik czekoladek z nadzieniem i Twoim nadrukiem
| Ilość | Cena |
|---|---|
| 250 szt. | 869 zł netto (1068,87 zł brutto) |
| 500 szt. | 1069 zł netto (1314,87 zł brutto) |
| 600 szt. | 1269 zł netto (1560,87 zł brutto) |
| 700 szt. | 1420 zł netto (1746,60 zł brutto) |
| 800 szt. | 1569 zł netto (1929,87 zł brutto) |
| 900 szt. | 1690 zł netto (2078,70 zł brutto) |
| 1000 szt. | 1869 zł netto (2298,87 zł brutto) |
| 1500 szt. | 2690 zł netto (3308,70 zł brutto) |
| 2000 szt. | 3469 zł netto (4266,87 zł brutto) |
| 2500 szt. | 4269 zł netto (5250,87 zł brutto) |
| 3000 szt. | 5069 zł netto (6234,87 zł brutto) |
![]() |
![]() |
![]() |
Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania:
Wszędzie tam, gdzie chcesz, by Twoja marka miała chwilę uwagi. Konferencje i targi — leżą obok wizytówek i znikają szybciej niż one. Spotkania z kontrahentami — gest, który zostaje w pamięci dłużej niż prezentacja. Eventy premium, gale, jubileusze firmy — złoty laminat dyskretnie pasuje do garniturów i sukni wieczorowych. Pakiety powitalne w hotelach biznesowych. Podziękowania dla zespołu po dobrze zakończonym projekcie.
Sprawdzą się wszędzie tam, gdzie potrzebujesz drobnej elegancji i smaku, który na długo zostaje w pamięci.
Najlepiej działa logo w formacie wektorowym: .pdf, .ai, .eps lub .cdr. Wektor pozwala wydrukować Twój znak idealnie ostro, w każdym rozmiarze. Jeśli masz tylko plik rastrowy (.jpg, .png) — wyślij to, co masz. Gdyby okazał się niewystarczający, nasi graficy spróbują odtworzyć logo i przerobić je do odpowiedniego formatu. Nie musisz też mieć koncepcji owijki — wystarczy, że opowiesz nam parę słów o swojej marce, okazji i kolorach. Projekt wymyślimy za Ciebie.
Sześć miesięcy od wysyłki. Trzymaj je w suchym, chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego światła słonecznego i źródeł ciepła — temperatura pokojowa, do około 20°C, jest w sam raz. Po otwarciu pojedynczej owijki czekoladka wytrzyma jeszcze chwilę. Choć nasze doświadczenie pokazuje, że ten moment “jeszcze chwila” rzadko trwa dłużej niż minuty.
Tak. Zawsze. Przed jakąkolwiek produkcją wysyłamy Ci wizualizację owijki do akceptacji — żebyś zobaczył dokładnie, jak będzie wyglądał kolor, układ logo, ewentualne hasło, dane kontaktowe. Możesz nanieść poprawki, zmienić elementy, dopracować detale. Drukujemy dopiero, kiedy dasz zielone światło. Bez niespodzianek po fakcie.
Standardowo około 12 dni roboczych od momentu, gdy zaakceptujesz projekt owijki i opłacisz zamówienie. Jeśli pilnie potrzebujesz czekoladek na konkretną datę — konferencję, impreze firmową, jubileusz, otwarcie sezonu — daj nam znać przed zamówieniem. Czasem uda się zorganizować termin szybciej; zawsze warto zapytać.
Tak. Wybierasz pistacjowe, czekoladowe albo mix — wtedy w jednej paczce trafiają do Ciebie obie wersje. Owijka pozostaje identyczna; z zewnątrz nie da się odgadnąć, co skrywa złoto. To uruchamia coś, czego nie ma w jednorodnych słodyczach: odbiorca sięga z nadzieją na swój ulubiony smak, rozwija owijkę powoli, czeka. Pistacja czy czekolada? Ten ułamek sekundy między rozpakowaniem a pierwszym gryzem zostaje w pamięci dłużej niż sam smak.
250 sztuk czekoladek to nakład minimum jaki możemy dla Ciebie zrealizować. Tyle wystarczy, by obdarować jeden średni event lub mniejszy zespół. Cennik ułożony jest progresywnie — aż do 3000 sztuk, a wyższe ilości również realizujemy po wcześniejszym ustaleniu szczegółów. Im więcej, tym sztuka wychodzi taniej. Jeśli potrzebujesz nietypowego nakładu — odezwij się, policzymy indywidualnie.
Na zewnątrz — nie. Owijka jest w całości Twoja: pełnokolorowy nadruk CMYK z Twoim znakiem, kolorami i typografią, na całej etykiecie (102 × 26 mm) opasającej złoty laminat, w który owinięta jest czekoladka. Jedyne, czego nie personalizujemy, to wymagana prawem informacja o składzie produktu — drobny tekst, który zawsze musi znaleźć się na opakowaniu słodyczy. Logo producenta pojawia się dopiero w środku, wytłoczone bezpośrednio na czekoladce — na tyle subtelnie, że nie odbiera uwagi Twojej marce. Działa raczej jak certyfikat: cichy znak, że zawartość ma swój charakter.


