Tak. Wybierasz pistacjowe, czekoladowe albo mix — wtedy w jednej paczce trafiają do Ciebie obie wersje. Owijka pozostaje identyczna; z zewnątrz nie da się odgadnąć, co skrywa złoto. To uruchamia coś, czego nie ma w jednorodnych słodyczach: odbiorca sięga z nadzieją na swój ulubiony smak, rozwija owijkę powoli, czeka. Pistacja czy czekolada? Ten ułamek sekundy między rozpakowaniem a pierwszym gryzem zostaje w pamięci dłużej niż sam smak.