Z jednej strony. To celowy wybór, nie oszczędność. Jednostronne, złote znakowanie działa jak akcent — pojawia się, gdy ołówek obróci się we właściwą stronę, i znika, gdy nie jest potrzebne. Gdyby logo biegło dookoła, przestałoby być akcentem, a stało się tłem. Tu chodzi o ten jeden moment, w którym złoto łapie światło.