Głębię, którą widać i czuć pod palcami. Główka jest wypukła dzięki warstwie tektury falistej, więc kalendarz nie wisi na ścianie jak płaska kartka, tylko wyraźnie się z niej wybija. Główkę pokrywa folia, która chroni nadruk przed zarysowaniami, dzięki czemu kalendarz wygląda porządnie także w grudniu, a nie tylko w styczniu.